Hej!
Mam na imię Magda.
Z wykształcenia – teatrolog.
Wykonywany zawód: kucharz.

Będę pisać o ludziach, miejscach, o tym, co pochłania mój czas. O gotowaniu, o jedzeniu.
Szczęśliwie się zdarzyło, że moje hobby od jakiegoś czasu jest moją pracą. Mam nadzieję, że będzie to trwało jak najdłużej, bo ciągle jest tyle do ugotowania! Tyle smaków do wypróbowania!
Marzy mi się bycie kulinarnym turystą. Wtedy połączę jedzenie z możliwością spotykania ciekawych ludzi w fajnych miejscach. I znowu wracam do bloga, czyli do tego, o czym będę pisać.

O ludziach
Bo, gdyby nie było ludzi wokół mnie, umarłabym. Muszę mieć kogoś, z kim będę się kłócić, kogo będę podziwiać, z kim będę się nie zgadzać, towarzyszy doli i niedoli. Ciągle mi się wydaje, że mam szczęście do ludzi, których spotykam – gorszych czy lepszych – zawsze ważnych. Przez nich jestem, kim jestem i mam nadzieję, że chociaż część z nich ma o mnie tak dobre zdanie, jak ja o nich.

O miejscach
Zawsze skądś pochodzimy i dokądś zmierzamy  🙂 Pośrodku jest sporo przystanków i o nich będę pisać.

O rzeczach
All those fancy things.

O kulturze
Bo czytam, oglądam, słucham, czasami gdzieś chodzę. Bo nie jestem dobrą recenzentką, spoileruję i nikt nie powinien mnie słuchać.
W czytanie natomiast trzeba włożyć odrobinę wysiłku i wtedy robię to z czystym sumieniem, bo ktoś dokonał świadomego wyboru.

O jedzeniu
Jest to rzecz, która wypełnia większość mojego czasu. W pracy gotuję, a trakcie myślę, co mogę ugotować. Po pracy czytam, szukam, próbuję, jem. Obawiam się, że to nigdy się nie skończy. Już nigdy nie wyjdę z kuchni. Nigdy nie pomaluję paznokci, nie pozbędę się odcisków od noża. Ale za to będę miała blizny po poparzeniach i dużo satysfakcji.
Pamiętam pierwszą rzecz, którą ugotowałam. Miałam chyba jedenaście lat, była to ogórkowa i wszystkim smakowała. Przynajmniej tak mówili. Wtedy nie było to dla mnie znaczące wydarzenie, ale wiem, że właśnie wtedy maszyna ruszyła. Zauważyłam, że gotowanie dla kogoś może być przyjemne, a to, że komuś smakuje – dawać mega-super-hiper satysfakcję, której nie da się kupić za żadne pieniądze.

karmelki