Czy Londyn jest centrum wszechświata?

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

Tak długo nie było mnie na blogu, że już prawie zapomniałam, że go mam. Pogoda za oknem okropna, ale ja się cieszę, bo kocham jesień. Tylko mrozu nie znoszę. Tak, sześć stopni to dla mnie mróz.
Wrzucam dzisiaj post z Londynu. Byłam tam na początku października i totalnie zakochałam się w tym mieście. Jest to chyba jedyne miejsce, do którego mogłabym przeprowadzić się od zaraz, już! Nie to, że Krakowa nie lubię (choć jakoś szczególnie się też nie kochamy), ale Londyn jest genialnym miejscem do życia dla mnie. Wiem to. Teraz wymienię szereg zalet tego miasta. Uwaga, zaczynam.

Czy Londyn jest centrum wszechświata?

Tędy biegnie południk zero, więc… 🙂
Odniosłam wrażenie, że tu jest cały świat i chyba trochę tak jest – 37% ludzi mieszkających w Londynie urodziło się poza UK, jest to mega kosmopolityczne miasto. Mentalność mieszkańców też jest genialna – są mega uprzejmi, otwarci, z obcymi ludźmi można sobie pogadać na ulicy, nawiązywanie kontaktów jest tutaj super proste i nikt nie zwraca uwagi na kolor skóry, wygląd czy cokolwiek, co cię wyróżnia. Londyn jest gigantyczny, mieszka tu ponad 8 milionów ludzi, więc jest ogromny mix wszystkiego z całego świata – także genialnej kuchni od street foodu do bardziej fancy knajp.
Podoba mi się to, że miasto ciągle rośnie i za kilka lat będzie o wiele większe.

The Shard – wieżowiec, z którego można podziwiać panoramę Londynu.

Muzea

Uwielbiam muzea! W Londynie jest ich ponad 240, więc prawie przez cały rok można codziennie odwiedzać inne muzeum. Gdybym mieszkała tam na stałe, zrobiłabym sobie taki challenge 🙂
Udało mi się odwiedzić tylko Tate Modern, British Museum (ogromne wystawy cywilizacji starożytnych do współczesności), National Gallery (malarstwo zachodnioeuropejskie XIII-XIX wiek – El Greco, Velazquez, Rembrandt, Vermeer, Caravaggio, Cézanne, van Gogh (tutaj znajdują się słynne Słoneczniki 🙂 – rozumiem, że można totalnie nie interesować się malarstwem, ale samo muzeum jest tak piękne, że polecam bardzo wszystkim (!) i marzę, żeby polecieć do Londynu tylko po to, by posiedzieć w nim kilka godzin. Najpiękniejsza sala (imho) to numer 19, nic spektakularnego, pejzaże, ale po wejściu do niej następuje jakiś taki dziwny stan błogości, tam jest po prostu pięknie(!) i National Portrait Gallery – ciekawe muzeum z portretami, rzeźbami, karykaturami przedstawiającymi Brytyjczyków. Zbiorem numer jeden jest Chandos Portrait przedstawiający Wiliama Shakespeara – na pewno widzieliście ten obraz w książkach 🙂
Na każde z powyższych, może Portrait Gallery trochę mniej, trzeba przeznaczyć 4-5 godzin, zbiorów jest ogrom.
Żałuję, że nie byłam (ale mam pretekst, żeby lecieć do Londynu :)) w Muzeum Victorii i Alberta, Muzeum Historii Naturalnej (same zdjęcia tego muzeum robią ogromne wrażenie), Muzeum Nauki, Tate Britain oraz National Maritime Museum i kilku innych 🙂
Państwowe muzea i galerie są w Londynie darmowe (nie wiem, czy wszystkie, ale te największe tak), płatne są jedynie wystawy czasowe i np. w Galerii Portretu byłam na wystawie przedstawiającej studium o mimice i pozach w szkicach, bądź później malarstwie, techniki i ogólnie taki know-how malarstwa. Mała wystawa, ale genialna!

Funty z serialu Doctor Who w British Museum.

Sala numer 19 w National Gallery, piękna! Choć tutaj tego nie widać 🙂

W British Museum znajduje się sporo kawałków, no, rzeźb z Partenonu, mam mieszane uczucia, co do takich eksponatów. Czy ich miejsce nie powinno być jednak tam, skąd pochodzą? Ten spór nie jest taki łatwy.

Architektura i fajne miejsca

Londyn to dość stare miasto, więc można spodziewać się starej architektury :). Ale jest jeszcze centrum z kilkoma wieżowcami, jest też Canary Wharf, nazywany londyńskim Manhattanem, który też robi duże wrażenie. Bardzo podoba mi się zderzenie architektoniczne przeszłości z tym, co jest i co ciągle się buduje w okolicach od Bank of England w stronę Tower of London, takich miejsc jest dużo więcej. Co chwilę widać jakąś budowę, głównie nowe wieżowce, ale mieszkałam na Canary Wharf, więc może mi się wydawało, że aż tyle 🙂
Targowiska typu Borough Market zaprojektowane w stylu art deco – uwielbiam trafiać w takie miejsca, mam wrażenie, że to jakieś niezwykłe cofnięcie się w czasie – wyglądają genialnie, do tego ci wszyscy sprzedawcy nadają tak niepowtarzalnego klimatu, stoiska z jedzeniem z całego świata – burgery i kanapki, makarony i włoskie stoiska, francuskie sery, wielkie patelnie, z których niemal wylewają się różne rodzaje curry, owoce morza, warzywa, genialne pieczywo i wiele innych smaczków. Do tego oczywiście tłum ludzi, ale przy takich atrakcjach jest nieunikniony :).

Panorama Londynu z 10. piętra Tate Modern

Widok na Trafalgar Square z National Gallery

Komunikacja

Komunikacja w Londynie jest super, choć droga :). Na trzy dni kupiłam kartę Oyster za 40 funtów (5 funtów to opłata za kartę, nie wykorzystamy jej na przejazdy), wystarczyłaby za 35, może nawet 30, ale nie wiedziałam, w jakich strefach się będę poruszać. To jest genialna karta zbliżeniowa, która pozwala na korzystanie z metra, autobusów, pociągów, Overground (kolei miejskiej), DLR (kolejki). Wchodząc do metra klikamy na bramce, wychodząc też klikamy, klikamy na stacjach, przystankach czy w autobusach. Jest to ważne, żeby kliknąć, bo inaczej jedziemy bez biletu, choć na karcie mamy dużo monet. Wiem, dla wielu osób to jest pewnie oczywiste. Dla mnie nie było i fajnie, że przeczytałam wcześniej, żeby szukać na stacjo-przystankach (nie w pociągach) punktu klikania 😀
System komunikacji w Londynie jest mega rozbudowany, ja korzystałam głównie z kolejki DLR i metra, które jedzie obok/pod większością atrakcji turystycznych.
Karta Oyster to najlepsze rozwiązanie, bo zwykły pojedynczy bilet kosztuje niecałe 5 funtów, kartą zapłacimy niecałe 3, ale jest też daily cap, czyli maksymalna kwota, jaka może być ściągnięta z karty za przejazdy, każdy kolejny jest za free 🙂 Ceny różnią się w poszczególnych strefach, ale też w godzinach szczytu i poza nimi, wszystko wydaje się skomplikowane, ale wcale nie jest. Kartę można doładować dowolną kwotą, można też odzyskać niewykorzystane pieniądze. Jest to klawe rozwiązanie.

London Eye.

Parki

Na terenie Londynu położonych jest kilkanaście parków, w tym osiem królewskich. Najbardziej znany jest chyba Hyde Park z Speakers’ Corner – miejscem, gdzie każdy może swobodnie głosić swoje poglądy (warunkiem jest nieobrażanie Królowej:)).
Londyńskie parki są rozległe – St. James’s Park wydawał mi się ogromny (jego powierzchnia to 23 hektary), a Hyde Park leży na terenie 159 ha! Łącznie same parki królewskie mają powierzchnię 22 km²).

St. James’s Park, widok na Pałac Buckingham

St. James’s Park, wiewiórka 🙂

Pałac Westminsterski od tyłu 🙂

 

Opactwo Westminsterskie

To jest ptak.

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

23 Comments

  1. Jej wstyd się przyznać ale nie byłam w Londynie. Zjechałam już kawal świata byłam w Pekinie w Kuala Lumpur, na Malediwach na Zanzibarze a Londyn ciagle jakoś mi nie po drodze a ty go tak pięknie pokazujesz. Jestem pod wrażeniem

  2. Jedno z najpiękniejszych miast w Europie! Też lubię kanapki :3

  3. Londyn, to miasto z niesamowitym klimatem! 🙂 I kojarzy mi się niezmiennie z Sherlockiem

  4. Ach, Londyn to jednoz miast na mojej liscie marzeń. Moze kiedys sie tam wybiore

  5. Przepiękne te zdjęcia! Te karty miejskie to super sprawa. W niektórych miastach jest to połączone jeszcze z biletami do muzeów i innych bardzo popularnych miejsc. Super rozwiązanie, nie czeka się w kolejkach i też jest dużo taniej.

    • Magda z Eat Me Drink Me

      25 października 2017 at 23:35

      O tak! W wielu knajpach są też zniżki dzięki tym kartom. Gdybym jej nie kupiła, wydałabym miliony na samą komunikację 😀

  6. Dla mnie sześć stopni, przy wietrze i wilgoci, to wielki mróz, ale jesień tez lubię, a ta Twoja w Londynie wygląda bardzo ładnie 🙂

  7. Piękne zdjęcia 🙂 Lubię starą, zabytkową zabudowę 🙂

  8. Nigdy nie byłam w Londynie ale nie ukrywam że chciała bym zwiedzić to miasto

  9. Jakoś nie mogę się do Londynu przekonać mimo że byłam już tyle razy… więc dla mnie nie jest centrum 😉

    • Magda z Eat Me Drink Me

      26 października 2017 at 21:58

      No jasne, nie wszystkim Londyn musi się podobać 🙂 Niemniej wydaje mi się, że na przestrzeni ostatnich kilku wieków Londyn był stolicą tego świata i trochę o to mi chodziło w tekście, a czy teraz jest? Ciężko powiedzieć, jest kilka innych miast o podobnym znaczeniu, muszę odwiedzić wszystkie i porównać 🙂

  10. Nie byłam w Londynie, ale być może odwiedzę to miejsce w przyszłości. 🙂

  11. Niestety nie byłam, ale jakoś ta deszczowa pogoda mnie nie przekonuje aby się wybrać :d Jednak mam wiele znajomych z Londynu i są bardzo zadowoleni z mieszkania w tym mieście ;]

  12. No bogowie, opis genialny, zdjęcia cudowne, plany były, a teraz to tylko napędziłaś mój wewnętrzny motorek, żeby podążyć tam! Tam do Londynu ♥

  13. Bardzo lubię to miasto, chętnie bym wróciła znowu 😉 pozdrawiam z Madrytu

  14. Nigdy nie byłem w Londynie, ale muszę przyznać, że jest to jedna z wielu lokalizacji, w której widziałbym siebie mieszkającego w niedalekiej przyszłości. Świetne zdjęcia, no i #teamkanapka!

  15. Też nie byłam 😀 ale Londyn jest na mojej liście…Pozdrawiam

  16. Piękne zdjęcia! Pięknie też piszesz o Londynie, osoba nie będąca tam jeszcze nigdy ma możliwość poznać to miasto choć trochę. O mentalności ludzi już wcześniej słyszałam wiele dobrego. Uprzejmość jest tam na porządku dziennym, u nas niestety jest z tym różnie, bardzo różnie i jak się do kogoś uśmiechniesz albo jesteś zbyt miły to możesz zostać odebrany jak człowiek niespełna rozumu;D

  17. Zdecydowanie #teamkanapka
    Byłam już w wielu dziwnych miejscach na tym świecie, ale nigdy w Londynie i…nie mam pojęcia czemu. Jakoś nigdy nie nadarzyła się ku temu okazja pomimo, że lot do Londynu, chociażby jednodniówka, to bułka z masłem. Mam nadzieję, że w końcu się ogarnę i zobaczę ten Londyn, choć czasem mam wrażenie, że znam go na wylot (z opowieści).

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Eat Me Drink Me

Theme by Anders NorenUp ↑