Żeberka w sosie barbecue. Proste i super smaczne!

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

Cześć i czołem! Frytki z rosołem. Takie zaskakujące połączenie. 🙂 Jutro tłusty czwartek, więc będziemy się plumkać w tłuszczu, jak pączki w smalcu (skąd w ogóle powiedzenie o pączkach w maśle?), żeby później przegryźć to cukrem. Spróbuję zjeść jutro jakiegoś pączka, bo w ostatnich latach słabo mi to wychodziło. Dzisiaj żeberka w sosie barbecue. W kolejce czeka jeszcze post z Lizbony, ale muszę wrzucić jakiś przepis, bo niedługo pomyślicie, że mam bloga podróżniczego! O nie! Jedziemy z żebrami! 🙂

Żeberka w sosie barbecue

To jest coś wspaniałego! Z reguły hejtuję wieprzowinę, ale te żeberka w sosie barbecue są przepyszne i nie mogłabym przejść obok nich obojętnie. Do tego po prostu OBŁĘDNY colesław z jabłkami Granny Smith – normalnie nie cierpię tych zielonych jabłuszek, ale tu tak pięknie pasują! Dobre żeberka (zresztą każde pieczone mięso) potrzebują marynaty. Marynujemy przynajmniej 12 godzin, żeby to miało jakiś sens, więc jeśli chcemy zjeść je na obiad – musimy pomyśleć o tym dzień wcześniej! 🙂
Sos barbecue też jest kluczowy – każdy ma swój przepis, ja mam kilka, a ten akurat odzwierciedlał ówczesny stan mojej lodówki. Kocham takie sosy z dodatkiem suszonych lub wędzonych śliwek albo wiśni. Yummy! Ale o tym innym razem. Dzisiaj tylko żeberka w sosie barbecue!

żeberka w sosie barbecue

Potrzebujemy:

1,5 kg żeberek
marynata: 2 rozgniecione ząbki czosnku, świeże zioła (tymianek, rozmaryn) lub łyżeczka suszonych, 2 łyżki musztardy, 2 łyżki ketchupu, 5 łyżek oleju, sól, pieprz

Sos bbq:
1 cebula (nie mała, nie duża, średnia)
1 chili (ja lubię to duże, niezbyt ostre)
2 ząbki czosnku
2 łyżki cukru trzcinowego
1/2 łyżeczki papryki wędzonej
1/5 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki curry
1/4 łyżeczki kuminu
1/4 łyżeczki soli
szczypta pieprzu
4 łyżki ketchupu
1 łyżka musztardy chrzanowej
4 łyżki sosu worcestershire
40 ml whiskey
200 ml wody

colesław:
1/2 małej główki białej kapusty
1 cebula czerwona
duża szczypta soli (tak 1/4 łyżeczki)
pieprz
1/2 cytryny
30 ml oleju
1 jabłko Granny Smith
2-3 łyżki majonezu

chipsy z ziemniaków:
4 ziemniaki
olej do smażenia

Dzień wcześniej…
Wszystkie składniki marynaty wymieszać i dobrze natrzeć mięso, odstawić na noc do lodówki.
Następnego dnia nagrzać piekarnik, mięso umieścić w żaroodpornym naczyniu z przykryciem (można owinąć folią aluminiową) i wstawić do piekarnika na 90 minut.
W tym czasie przygotowujemy sos.
Cebulę obrać, posiekać w drobną kostkę, zeszklić na patelni na odrobinie oleju. Kiedy się zeszkli wrzucić cukier trzcinowy, rozgnieciony, posiekany czosnek i wszystkie sypkie przyprawy – mieszać żwawo i smażyć chwilę (no nie wiem, 30 sekund może) na mini ogniu, po czym wlać whiskey. Teraz już można wrzucić resztę, czyli musztardę, ketchup, worcester, zalać wodą i gotować chwilę, żeby woda odparowała. Zblendować. Albo i nie, jeśli nie przeszkadzają wam kawałki cebki. 🙂

Sos już mamy, a żeberka dalej niegotowe.

Zróbmy colesława!

Colesław – tak go ładnie w Polsce nazywamy (całkiem swojski się wtedy wydaje) uchodzi za najpopularniejszą surówkę świata. Jest mega prosty i smaczny. Kto twierdzi, że nie lubi colesława, ten nie jadł dobrego (czytaj mojego :)), a tak serio to są dziesiątki przepisów na niego i każdy musi znaleźć swój ulubiony. Ja, jak w przypadku sosu bbq, mam kilka i niedługo je zobaczycie – sezon na kapuchę jest cały rok, choć najpyszniejszą kupić można na targu pod koniec lata.
Kapustę na colesława trzeba mega drobno poszatkować/posiekać – zależnie od sprzętu, jakim dysponujemy. Cebulę czerwoną też super cienko! Polecam wszystkim mandolinę do warzyw – dzięki niej posiekamy mega drobno i szybko. Fajnie mieć taki gadżet w domu, duża oszczędność czasu, a ile zabawy! 🙂
Nożem też możemy posiekać, ale kluczowe jest, żeby było bardzo drobno.
Do posiekanej kapusty i cebuli dodajemy sól, pieprz, olej i sok wyciśnięty z połowy cytryny i mniemy mocno w rękach tę kapustę – to jest kluczowe! Miętolimy, wyciskamy, ugniatamy – tak z minutę, żeby się nie zmęczyć i odstawiamy.

żeberka w sosie barbecue

Zróbmy domowe chipsy!

Jeżeli ten pomysł wam się nie podoba to po prostu ugotujcie ziemniaki albo ryż, albo kaszę.
Do zrobienia chipsów z ziemniaków potrzebne są ziemniaki i obieraczka – taka super ostra, która robi cienkie obierki. Pozbywamy się skórki (jeśli nie mamy oporów to nie, bo tam są wszystkie witaminki, tylko najpierw dobrze wyszorujmy ziemniaki) i obieramy dalej, aż zostanie nam mini kawałek, który możemy skroić nożem. Te „obierki” z całego ziemniaka smażymy na rozgrzanym oleju, osuszamy na ręczniku papierowym z nadmiaru tłuszczu, soli, pieprzymy, przyprawiamy.

Jeśli minęło 90 minut wyciągamy żeberka z piekarnika, smarujemy je sosem barbecue z dwóch stron i wrzucamy na 20-30 minut, żeby się trochę przypiekły.

Wróćmy do colesława – kapustę musimy odcisnąć, bo na sto pro puściła soki. Odciśniętą przerzucamy do jakiejś miski, dodajemy majonez wg uznania (nie będę nikogo zachęcać, ale ja daję majo w opór, bo to mój największy przysmak. Dodajemy też posiekane jabłko – nie siekam drobno, choć cienko. 🙂 Delicje!

Wszystko wrzucamy na talerz i mamy super obiad! Żeberka w sosie barbecue nie są fit, ale to jedna z pyszniejszych rzeczy, które możemy sobie robić w domu, bo są tanie, nie wymagają wiele czasu – mięso robi się samo, sosu możemy zrobić więcej na zapas, a dodatki możemy zamienić na inne, chociaż ja colesława uwielbiam do takiego mięsa!
Lubicie żeberka w sosie barbecue? Ja bardzo! To moje ulubione żebra ever!

żeberka w sosie barbecue

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

10 Comments

  1. Tak przygotowane żeberka, doprawione dzień wcześniej, zapewne smakują wybornie 🙂 My z mężem bardzo lubimy takie pyszności 🙂

  2. Rzeczywiście nie wygląda na zbyt skomplikowane danie, a jeśli tak jest to nawet ja go nie popsuję. 😉

  3. Uwielbiam żeberka jeszcze z czasów dzieciństwa u babci. Pozyczam przepis i będę robić u siebie w domu. Juz mi ślinka leci hak sobie o nich pomyślę

    • Magda | Eat Me Drink Me

      8 lutego 2018 at 11:51

      U mnie też żeberka to wspomnienie z dzieciństwa, zaraz obok schabowego 🙂

  4. Żeberka lubię, ale takiego sosu nigdy nie robiłam, zachęciłaś mnie.

  5. Ślinka az cieknie. Ja uwielbiam żeberka,moj mężczyzna nie haha 😊 nie wiem dlaczego. No cóż..w takim razie zrobię takie jak w twoim przepisie i zjem wszystko sama 😉

  6. To chyba najlepsze moje jedzonko 🙂 uwielbiam żeberka 🙂

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2018 Eat Me Drink Me

Theme by Anders NorenUp ↑