Uszka z grzybami

Nie mam flow na napisanie wstępu, bo co tu dużo pisać o uszkach? Zawsze podczas gotowania lubię sobie kilka podjeść. Niewątpliwie nie jestem jedyną osobą, która tak robi, więc pamiętajcie, żeby ulepić ich trochę więcej. Uszka z  grzybami to jedyne uszka, jakie znam. Słyszeliście kiedykolwiek o jakichś innych uszkach?

uszka z grzybami

Składniki:

40 g suszonych borowików
1 mała cebula
sól, pieprz
olej do podsmażenia


ciasto:
300 g mąki tortowej
170 ml gorącej wody
1 łyżeczka soli
1 łyżka oleju

Grzyby płuczemy, zalewamy świeżą wodą i odstawiamy na kilka godzin. Najlepiej namoczyć dzień wcześniej na noc.
Namoczone grzyby razem z wodą przelewamy do rondelka i gotujemy około 45 minut.
Cebulę należy posiekać w drobną kosteczkę i podsmażyć na małej ilości oleju. Grzyby odcedzamy i również drobno siekamy dorzucamy do celuki i chwilę całość smażymy. Doprawiamy solą i pieprzem i przekładamy do miseczki. Ja lubię pieprzne uszka, daję dużo pieprzu. Jeżeli farsz wydaje się jakiś rzadki lub rozpadający się (albo tłusty, jeśli daliśmy za dużo oleju) możemy dać łyżkę bułki tartej – to go sklei. 🙂

Ciasto: przesianą mąkę, sól i olej umieszczamy w misce, wlewamy gorącą wodę, mieszamy najpierw łyżką, a gdy mąka połączy się z wodą, wyrabiamy na blacie/stolnicy. Ciasto powinno być gładkie i sprężyste. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na jakieś 15 minut.

Wielki sekret lepienia uszek

Ciasto dzielimy na dwie lub trzy części (zależy, jak szybko lepicie), rozwałkowujemy i kroimy na kwadraty około 5×5 cm. Z pewnością w krojeniu pomoże nam nóż do pizzy, polecam! Na taki kwadrat nakładamy farsz, zlepiamy jak pierożek. Ale, ale! Mamy trójkątny pierożek, a nie uszko. Spójrzmy na to matematycznie. Nasz pierożek to trójkąt równoramienny – spróbujmy przyłożyć do niego kciuk tak, jakbyśmy nim chcieli zmierzyć wysokość. A teraz oba wierzchołki przy podstawie sklejamy tak, żeby kciuka uwięzić wewnątrz uszka. Nie bójcie się o palec, powinno mu się udać wydostać! Jeśli moje instrukcje są niezbyt jasne polecam tutoriale na YT, na bank jakieś są!

Jak zrobić, żeby nie zostało ciasta/farszu?

Ciasto i farsz dzielimy na 3 lub 4 części. Rozwałkowujemy pierwszą porcję ciasta i do lepienia pierwsza porcja farszu powinna nam zejść. Jeśli zostaje farszu to przy następnej dajemy więcej farszu do środka/cieniej rozwałkowujemy ciasto. Jeśli zostaje ciasta to są dwie opcje: za dużo dajemy farszu i trzeba zmniejszyć, albo robimy mega napakowane farszem uszka/pierogi i też spoko. Ciasto można:
1) wrzucić do lodówki, jeśli planujemy niedługo pierogi – 2-3 dni takie ciasto wytrzyma w lodówce,
2) zrobić zero-waste’owe placki z patelni – bardzo cienko rozwałkowane ciasto smażymy na lekko naoliwionej, mocno rozgrzanej patelni, do powstania przypieczonych bąbli – trochę smakuje jak chapati, a trochę jak smażone ciasto na pierogi.

Uszka z grzybami – podsumowanie

Przepis na wigilijny barszcz w poprzednim poście (klik). 
Uszka z grzybami tutaj. Ogólnie, jak to zrobicie to Wasza kolacja świąteczna będzie spoko, polecam.

uszka z grzybami

2 Comments

  1. Mama polonistka

    Być może wstyd się przyznać, ale nigdy jeszcze nie robiłam uszek. Jeśli zdecyduję się robić, przepis będzie jak znalazł;)

    • Magda | Eat Me Drink Me

      Polecam! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© 2021 Eat Me Drink Me

Theme by Anders NorenUp ↑