Kategoria: Kulinaria (Page 1 of 3)

Paella z warzywami

Paella z warzywami

Paella zawsze kojarzyła mi się głównie z owocami morza, bo takie najczęściej widziałam w menu. Jadłam taką raz i to 10 lat temu. Szału nie było, więc na długo o niej zapomniałam. Z kuchnią hiszpańską też nie było mi nigdy po drodze. Wszystkie nasze wspólne przygody były raczej mało udane, a nawet jeśli były „ok”, to nie było to nic spektakularnego. I wtedy wchodzi paella z warzywami, cała na biało! 😃 No niestety, nie jest to historia tego typu. Poza tym, ona wchodzi na żółto.
W styczniu byłam w Barcelonie i zdziwiłam się, że paella z warzywami (paella de verduras) była absolutnie wszędzie. Wiadomo, mięsnych było 9, a wege zazwyczaj jedna jedyna, ale lepszy rydz niż kasztan (oczywiście nie chodzi mi o jadalne kasztany!). A, no i te hiszpańskie wege rarytasy średnio mi smakowały – często niedoprawione, zbyt tłuste, warzywa miękkie… Tak sobie pomyślałam, że umiem lepiej.

Ja to zawsze myślę o sobie dobrze, więc…

… kupiłam paczkę ryżu do paelli. Google podawało jakieś dziwne przepisy, więc postanowiłam improwizować. Szafranu nigdzie nie było, a jak już go znalazłam, w którymś z kolei sklepie, to cena była tak kosmiczna, że stwierdziłam, że bez szafranu też będzie pysznie. I wcale nie chodzi o to, że cebula mi z kieszeni wystaje, bo lubię sobie czasem, a pewnie nawet zbyt często, kupić produkt „premium”. W tym przypadku cena była tak kosmicznie nieproporcjonalna do wartości produktu, że ojoj. No więc miałam ryż, warzywa, a że lubię sobie ułatwić życie, kupiłam gotowy mix przypraw do paelli. I taki mix bardzo polecam, a jak nie macie opcji takiego kupić to zróbcie sobie sami – papryka słodka, czosnek, chili, papryka wędzona, rozmaryn, kurkuma. W tym moim była jeszcze sól i suszone warzywa (marchew, pasternak, cebula).

Paella z warzywami

Składniki i przygotowanie

na 2 porcje:
warzywa różne – co ja Wam życie będę ustawiać! – ja miałam:
– z 5 pieczarek
– 1 marchewkę, 1 cebulę
– garść fasolki szparagowej
– kukurydza, fasola czarna (taka z puszki)
– pół papryki, pół małej cukinii
– pół puszki pomidorów (ale jakieś dobre, złe pomidory mogą wszystko zepsuć)
– kawałek dyni piżmowej
– przyprawa do paelli albo własny mix (pisałam wyżej⬆)
– 160 g ryżu do paelli ( 80 g na porcję to tak spoko) – ryż do risotto tez będzie git
– bulion – około 450 ml, ale 0,5 l też pewnie przyjmie
– olej do podsmażenia warzyw
– sól

Najsampierw, wstawiamy wodę na zblanszowanie fasolki i gdzieś na podorędziu potrzebujemy mieć gorący bulion.
Warzywa pokrójcie dowolnie, ale sugeruję małą kostkę, taka 1×1 cm będzie ideolo. Marchewkę i paprykę podsmażamy na duuużej patelni. Dorzucamy dynię (dynia może być większa kostka), pieczarki (mogą być pokrojone na ćwiartki) i cebulę i jak już cebula zmięknie to wjeżdżamy na tę patelnię również z cukinią (cukinia też może być pokrojona w większe kawałki. Zbliżamy się do końca – wrzucamy na patelnię kukurydzę, czarną fasolę (ja dałam tak po 3 łyżki tego i tego) i ryż. Smażymy chwilę całość i zalewamy gorącym bulionem. A! I gdzieś tam po drodze trzeba zblanszować fasolkę i tu już można ją do całości dorzucić. Doprawiamy przyprawami (gotowy mix lub własny), wrzucamy pomidory pelati krojone lub kroimy je na drobno. Jak bulion odparuje to powinno być już. W sensie finisz.

Paella z warzywami – podsumowanie

Ale pamiętajcie, nigdy nie ufajcie przepisom z blogów i ludziom, których nie znacie, więc jeśli bulion odparował, a ryż dalej jest zbyt al dente – dolejcie wrzątku i jak już będzie dla was ok, to wyłączcie ogień i poczekajcie 3 minuty.
Ogólnie, ten przepis można by skrócić do: podsmaż warzywa, wrzuć ryż, podsmaż chwilę, dodaj przyprawy i zalej bulionem. Gotuj na małym ogniu, a ryż wchłonie cały bulion. Tak było, nie ściemniam.
Mówią, żeby nie mieszać, ale w tej paelli już tyle rzeczy nie jest prawilnych, że stwierdziłam, że mieszanie jej nie zaszkodzi.
Co nie było prawilne?
Brak szafranu, brak specjalnej patelni, mix przypraw, który pewnie nawet nie słyszał historii o hiszpańskiej paelli, mieszu-mieszu łyżką.
Czy to miało jakieś znaczenie?
Raczej nie.
Czy było dobre?
Ależ owszem! O wiele lepsze niż w Hiszpanii. Serio. Tak serio, serio.
Więcej plusów?
Wege, nawet wegan, całkiem fit, szybko, mało roboty (poza krojeniem warzyw) i pyyyycha!

Paella z warzywami

Wegańska carbonara

Ale serio, wegańska carbonara?

Z oryginalną carbonarą, wegańska carbonara ma wspólny jedynie makaron, sól, pieprz i boczek, ale tylko w połowie, bo mój jest wegański. Żółtka nie damy, więc pojawiła się śmietanka sojowa, za którą, w carbonarze, Włosi mogli by się lekko zezłościć. 😁
Ostatnio UE odrzuciła wniosek zakazujący nazywanie wege wyrobów Continue reading

Fake leniwe ze skwarkami z tofu i cebulką

Fake leniwe ze skwarkami z tofu i cebulką

Chciałam dziś zrobić ruskie, ale strasznie nie chciało mi się lepić pierogów. W sumie wychodzi na to, że tylko chciałam zjeść ruskie, bo zupełnie nie chciało mi się gotować.
Myślę więc sobie, że może zrobię leniwe, bo pamiętam, że ktoś kiedyś powiedział mi, że leniwe to to samo, co ruskie, tylko razem zagniecione. Zrobiłam, nawet spoko. Wchodzę sobie na internety, czytam, a tu okazuje się, że Continue reading

Tarta ze szparagami i kozim serem

Strasznie się zamotałam w tym tygodniu i zapomniałam o blogu, ale dzisiaj mam dla Was nowy przepis. Niektóre przepisy są tak proste, że nie chce mi się ich pisać, ale wiem, że są ludzie, dla których zagniecenie kruchego ciasta to nie lada wyzwanie. Inni może oglądają tylko zdjęcia dla inspiracji i dla tych osób też wrzucam tego posta. Jestem teraz głodna, ale wydaje mi się, że ta tarta ze szparagami i kozim serem wygląda mega apetycznie. Co sądzicie?

Planowałam masę przepisów ze szparagami w tym roku i będę je publikować, ale nie pojawi się Continue reading

Szparagi z jajkiem w koszulce i sosem holenderskim

Czasami sobie myślę o własnej książce kucharskiej i o przepisach, jakie bym tam wrzuciła. Oczywiście mam pomysł na kilka książek, ale pierwszą stanowiłyby moje ulubione przepisy oraz mega klasyki, jak te szparagi z jajkiem w koszulce i sosem holenderskim, sałatka cezar, wołowina po burgundzku, ziemniaki gratin (kocham te ziemniaki! to jest jedna z najpyszniejszych rzeczy ever!). A później sobie myślę, kto by kupił tę książkę, skoro już każdy zna te przepisy. A może jednak byłoby fajnie mieć je w jednym miejscu. 🙂
Druga książka mogłaby by być o Continue reading

Pełnoziarniste spaghetti z pieczonymi pomidorkami

Teraz będę do znudzenia wszędzie pisać, że jestem na diecie i nie jem carbonary. Może, jak to powiem tysiąc razy to wreszcie w to uwierzę i kiedy ktoś zobaczy w mojej ręce boczek i mi przypomni o byciu fit to się opamiętam i go nie zjem? Może 😀 Do tej pory idzie mi świetnie. Jutro do pracy zrobię sobie krem z broksa (broks to brokuł, przyp. aut.), co by mnie nie kusiły makarony. Dzisiaj zjadłam Continue reading

Żeberka w sosie barbecue. Proste i super smaczne!

Cześć i czołem! Frytki z rosołem. Takie zaskakujące połączenie. 🙂 Jutro tłusty czwartek, więc będziemy się plumkać w tłuszczu, jak pączki w smalcu (skąd w ogóle powiedzenie o pączkach w maśle?), żeby później przegryźć to cukrem. Spróbuję zjeść jutro jakiegoś pączka, bo w ostatnich latach słabo mi to wychodziło. Dzisiaj żeberka w sosie barbecue. W kolejce czeka jeszcze post z Lizbony, ale Continue reading

Domowa granola z orzechami i owocami goji

Cześć i czołem! Dzisiaj na bloga wskakuje domowa granola z orzechami i owocami goji. Miałam nadmiar przeróżnych orzechów i owoców goji, a gadżety typu miód, wanilia czy cynamon zawsze się znajdą. Zapasu miodku akurat u mnie tyle, co u Kubusia Puchatka 🙂 Wystarczyło więc dokupić płatki owsiane i jedziemy z tą granolą!

Lubię mieć zapas granoli w mieszkaniu, bo to jest najszybsze śniadanie (idealne na dzień leniuszka lub dzień braku mocy), dorzucam jakieś owoce i jogurt i jem :). Rzadko przed pracą udaje mi się zjeść śniadanie, a granolę spakuję szybciej od kanapki. Najlepsze w niej jest to, że możemy skomponować swój smakowy zestaw. Moja poprzednia, chyba najpyszniejsza, to Continue reading

Super prosty krem z dyni

Miałam go nazwać „Super-ekstra-wybombiony krem z dyni”, ale stwierdziłam, że to jeszcze nie ten przepis 🙂
Już jeden krem z dyni pojawił się na blogu Krem z dyni na mleku kokosowym z curry (klik) i jest to fajna zupa, ale jeszcze pewnie kilka kremów z dyni się pojawi. Dlaczego? Bo krem z dyni jest genialny, a dziś przepis na super prosty krem z dyni 🙂
Zresztą, każda zupa krem jest prosta i szybka i dlatego je lubię. Nie pamiętam, kiedy gotowałam w domu zwykłą zupę z pływającymi gadżetami, chociaż coraz częściej mam ochotę na ogórkową albo rosołek. Może w weekend… 🙂
Lubicie kremy czy wolicie tradycyjne zupy? Wśród moich znajomych Continue reading

Sałatka z grillowanym serem halloumi

Ser halloumi jest genialny do grillowania, więc sobie ugrillowałam na patce (polecam Wam patelnie grillowe, można mieć grilla cały rok :)) do sałatki.
Ser halloumi jest super! Ja się zakochałam w nim od pierwszego zdjęcia z patelni 🙂 Jeżeli ktoś nie próbował to polecam. Jest robiony z mleka owczego z domieszką koziego i krowiego, pochodzi z Cypru i trochę przypomina Continue reading

Ciasto marchewkowe

Najlepsze na świecie ciasto marchewkowe! Wyrośnięte, wilgotne, z dużą ilością orzechów i marchewki. Właśnie czytałam  na internecie, że marchwi do deserów (głównie coś a la pudding, głównie w krajach arabskich) używano już w czasach średniowiecza. Zupełnie mnie to nie dziwi, bo jest słodka, więc nadaje się idealnie, a w średniowieczu cukier był dość drogi, więc trzeba było próbować czegoś nowego. Pierwsze przepisy na ciasto marchewkowe pojawiły się we Continue reading

« Older posts

© 2020 Eat Me Drink Me

Theme by Anders NorenUp ↑