Nie jestem fanką serników. Nie to, że ich nie lubię zupełnie, ale uważam, że są lepsze ciasta. Tak czy siak, zdarza mi się dość często piec serniki, bo uważam, że tkwi w nich niesamowity potencjał.
Sernik można zrobić z twarogu takiego prawdziwego (jest to opcja najbardziej czaso- i pracochłonna, ale przy dobrym serze efekt jest bombastyczny), można użyć twarogu z wiadra (są dobre i złe, trzeba wiedzieć, który kupić – czytajcie składy – serwatka zagęszczona czymśtam nie jest serem!), można zrobić sernik na jogurcie greckim – bardzo fit, choć małoserowy (dla jednych wada, dla drugich zaleta), można użyć ricotty, tak jak ja dzisiaj. Przepis na  jagodowy sernik pojawił się na moim starym blogu dwukrotnie, dziś robię kolejny, bo Continue reading