Category: Miejsca

Czy budżetowe zwiedzanie Londynu jest możliwe?

Tytuł miał brzmieć „Czy Londyn można zrobić budżetowo?”, ale miałabym problem, gdyby ktoś chciał sobie zrobić Londyn pod Wrocławiem. <lol> <mnie bawi> Nie wiem, może ktoś szuka odpowiedzi na takie pytania…
Tak czy inaczej, ten wpis będzie o zwiedzaniu Londynu za psie pieniądze. Psy – wiadomo – kieszeni nie mają, więc z monetami u nich słabo. Ja uważam, że nie trzeba mieć góry złota, żeby wyjechać w fajne miejsce. W dalekich destynacjach największym wydatkiem będzie Continue reading

City break: Lizbona

Fajnie jest czasem zrobić sobie dłuższy weekend i pojechać w jakieś klawe miejsce (spoiler: Lizbona to klawe miejsce). Ja potrzebuję kilka takich wyjazdów w ciągu roku. Wcale nie muszą być dalekie, chociaż najlepiej, gdyby przeniosły mnie jak najdalej od pracy, przynajmniej psychicznie! 🙂 Kocham moją pracę, ale nie jestem w stanie odpoczywać mając dwa dni wolnego. Pierwszego dnia myślę o wcześniejszym, a drugiego o tym, co będę robić następnego dnia. Udany mini urlop musi trwać przynajmniej cztery dni. Cztery dni to też zazwyczaj optymalny czas, żeby poczuć klimat jakiegoś miasta. Przy małych miastach można je schodzić wzdłuż i wszerz, przy większych dobrze poznać, a przy ogromnych – odhaczyć najważniejsze zabytki! 😀

Jestem fatalnym turystą, ale dobrym explorerem. Lubię to słowo. Zawsze się gdzieś zgubię (oczywiście, nie z mojej winy! :D), a później znajdę przypadkiem coś ekstra. Chciałabym mieć czas, żeby przygotowywać się do podróży. Ale wolę ten czas poświęcić na czytanie negatywnych komentarzy knajp, do których nie pójdę, albo wyszukiwanie tanich lotów, z których nie mogę skorzystać. Tak, wiele rzeczy w moim życiu nie ma sensu.

City break: Lizbona

Ojej. Ta Lizbona. Bardzo klawe to jest miasto. Ja czasami (w sumie to bardzo rzadko) mam takie uczucie, kiedy przyjeżdżam do nowego miejsca, że mam wrażenie, że jestem u siebie. Wiecie, o co chodzi? No to w Lizbonie tak nie miałam. Continue reading

Wycieczka z Lizbony – Sintra, Cabo da Roca i Cascais

Pomyślałam, że wrzucę dwa posty z Portugalii, bo Lizbona nie była moim jedynym celem i ten post mógłby być szalenie długi. Dzisiaj piszę o trasie, którą polecam każdemu, kto będzie w stolicy Portugalii – Sintra, Cabo da Roca i Cascais.

Trasa Sintra, Cabo da Roca i Cascais

[praktyczne info z transportem i cenami na końcu wpisu]

Warto zrobić jednodniową wycieczkę poza Lizbonę, aby Continue reading

O co chodzi z tym Cardiff?

Cześć i czołem! Walia jest piękna i słyszałam o niej same ochy i achy. Okazuje się jednak, że niekoniecznie dotyczy to miast.
Byłam w Cardiff jakiś czas temu i od wielu osób słyszałam pytanie po co tam jadę/ po co tam byłam. Faktycznie, tu musi być jakiś haczyk. Nawet mój nauczyciel ze szkoły językowej, Brytyjczyk, nie krył zdziwienia i Continue reading

Don’t even blink! Doctor Who Experience w Cardiff

Często zastanawiam się, czy serial Doctor Who to najlepszy serial na świecie czy tylko najlepszy serial w kategorii „fantasy”? Oczywiście w moim prywatnym rankingu! Mam jeszcze kilka ulubionych seriali, ale Continue reading

Czy Londyn jest centrum wszechświata?

Tak długo nie było mnie na blogu, że już prawie zapomniałam, że go mam. Pogoda za oknem okropna, ale ja się cieszę, bo kocham jesień. Tylko mrozu nie znoszę. Tak, sześć stopni to dla mnie mróz.
Wrzucam dzisiaj post z Londynu. Byłam tam na początku października i totalnie zakochałam się w tym mieście. Jest to chyba jedyne miejsce Continue reading

Wakacje na Ukrainie?

Googlując temat trafiłam na zdanie „Chcesz poczuć się jak Anglik w Polsce? Jedź na Ukrainę”. Trochę się zgodzę, ale tylko trochę. Niżej napiszę, dlaczego.
A dzisiaj wpis zawierający praktyczne informacje i moje spostrzeżenia. Dlaczego wakacje na Ukrainie to dobry pomysł, a dlaczego zły? Czy każdemu się spodobają? Granicę polsko-ukraińską przekraczałam już kilka razy i na różne sposoby, więc jeśli jesteście ciekawi – czytajcie dalej! 🙂 Continue reading

Enklawa restaurant & cocktail bar – nowe miejsce!

Ponad rok temu zakochałam się w ulicy Dolnych Młynów. Kiedyś była dla mnie zupełnie nijaka – chodziłam tamtędy gdzieś pomiędzy uczelniami, pracą, a biblioteką i sobie myślałam, że taka fajna nazwa, a sama ulica taka ponura. Sklep z piecami, alkoholowy i mały parking przy starych, fabrycznych kamienicach, na którym ludzie po pracy czekają na busa do domu. Z tym mi się ta ulica kojarzyła, i z pluchą i taką jesienną, deszczową pogodą. A później było info, że Continue reading

A house is not a home

„A chair is still a chair
Even when there’s no one sitting there
But a chair is not a house
And a house is not a home
When there’s no one there to hold you tight
And no one there you can kiss good night”

– śpiewała Dionne Warwick (możecie posłuchać TUTAJ).
Nasz piękny język jest niestety odrobinę uboższy. Niestety, bo lubię Continue reading

© 2018 Eat Me Drink Me

Theme by Anders NorenUp ↑