Spaghetti ze szparagami i boczkiem

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

Spaghetti ze szparagami i boczkiem to taka wariacja na temat carbonary, która nie jest carbonarą i szparagów, które aktualnie dodaję do wszystkiego. To tak słowem wyjaśnienia. Wyjaśniając. No ten tytuł.
Nie mam czasu prowadzić tego bloga, chociaż bardzo to lubię. Nie mam czasu, bo życie pochłania mnie całkowicie. Jutro idę w góry, pojutrze też (mam nadzieję!) pójdę w góry. Zaraz muszę iść spać, bo wstaję o świcie, ale wrzucam posta, bo muszę! Śnieg jest w górach. Trochę mnie to zaskoczyło, ale po zastanowieniu się, zdziwiłam się, że mogło mnie to zaskoczyć. Przecież to góry! Zawsze tam wieje, jest zimno, a słońce smaży ludzi na skwarki. I śnieg leży do czerwca. Powiem Wam, gdzie byłam, jak wrócę. Jak nie wrócę, to nie powiem :).

Spaghetti ze szparagami i boczkiem

Spaghetti ze szparagami i boczkiem

Kiedy chcemy zjeść boczek, ale dodajemy trochę szparagów, bo to jest warzywo, takie zdrowe przecież :).

Potrzebujemy:

100 g spaghetti
6 szparagów
70 g boczku
1 ząb czosnku
1/2 papryczki chili (ostrej lub nie, w zależności od Waszej skali tolerancji)
100 ml śmietany 30%

Robimy to tak:

Wstawiamy wodę na makaron. Jak się zagotuje to solimy i wrzucamy spaghetti.
Boczek kroimy na małe kawałki. Nie ma to żadnego znaczenia czy to będą paski, trójkąty czy kwadraty. Możecie zrobić trójkąty i kwadraty, ale wtedy koniecznie w akompaniamencie piosenki Dawida Podsiadło. Boczek na patelnię i podsmażamy. Jak się trochę wytopi to dorzucamy szparagi. Ale szparagi należy wcześniej umyć, obrać ze skóry (nie jest to konieczne, to takie wygodnickie widzimisię, żeby włókna między zębami nie utykały), pokroić w mniejsze kawałki. Dorzucamy więc te szparagi. Smażymy dalej. A propos smażenia! Jak mamy tłusty boczek to już mamy na czym smażyć, a jak kupiliśmy chudzinę, bo ciągle oszukujemy się, że jesteśmy fit, to musimy dolać oliwy do patki (patka=patelnia, a dokładnie mała patelnia, wręcz jednoosobowa) albo oleju. Olej rzepakowy, nasz polski olej rzepakowy wcale nie jest taki zły i nie dajmy się zwariować, że tylko extra vergine (to po włosku #jbc, bo narzeczony mówi, że mam błąd)!
Smażymy więc boczek i szparagi i dodajemy posiekane chili, smażymy, dodajemy posiekany czosnek, smażymy, zalewamy śmietaną i redukujemy. Jeśli wygląda dalej, jak śmietana, ale jest tego wyraźnie mniej i jest bardziej gęste to już. Jeśli wygląda, jak roztopione masło, to było ok minutę temu.

Ogólnie czas do przygotowania ma się tak, że gdybyśmy mieli wszystkie składniki pokrojone to zanim makaron się ugotuje (od wrzucenia) to zdążymy zrobić sos, wyłączyć go i zatańczyć do piosenki Dawida Podsiadło. Jeśli Wam to tak nie wychodzi to musicie ćwiczyć dalej. Ale będę Wam pomagać, więc czytajcie mnie czasem. Może niedługo zacznę nagrywać filmy z choreografią. Zastanawiam się nad tym.

Spaghetti ze szparagami i boczkiem

Podsumowanie

Wiecie, jakie jest najlepsze jedzenie na świecie? Nie, poprawna odpowiedź to nie spaghetti ze szparagami i boczkiem, ale blisko. Najlepsze jedzenie na świecie to takie, które Wam smakuje. Tyle rzeczy można zjeść, jest tyle produktów, że ho ho. Jeden lubi kanapkę z pasztetem, a drugi przegrzebki i w zasadzie nie ma tu o czym dyskutować. Ja lubię boczek, szparagi i chili. Czosnek to na wampiry, a śmietanka trzydziestka, bo już niedługo dobiję do trzydziestki, a swój do swego wiadomo 🙂 Taki żarcik, po prostu lubię tłuszcz.

Spaghetti ze szparagami i boczkiem

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

1 Comment

  1. Jestem świeża jeśli chodzi o szparagi, bo spróbowałam ich dość nie tak dawno. Spaghetti musi być z nimi przepyszne!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2018 Eat Me Drink Me

Theme by Anders NorenUp ↑