Niezwykłości 2017 – podsumowanie roku

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

Jestem niesamowicie słabą blogerką. Rzadko dodaję posty, częściej żyję na instagramie. Także to podsumowanie roku bardziej dotyczyć będzie mojego życia, niekoniecznie na blogu. 2017 był bardzo dobrym rokiem, a uświadomiłam to sobie dopiero kilka godzin temu. W mojej głowie zawsze jest totalny bałagan i mam dziesiątki nowych pomysłów na życie każdego dnia. Tak sobie kiedyś w tym 2017 roku pomyślałam, że mam 26 lat i to jest dobry czas, żeby zacząć robić to, na co mam ochotę, bo kiedy, jeśli nie teraz? 🙂

Co ciekawego wydarzyło się w 2017 – podsumowanie roku

.szosA

Kupiłam sobie rower szosowy, który jest strasznie cool. Zakochałam się w szosach w dzieciństwie i myślałam o nich wiele lat. Po co tyle myśleć? Zalety szos zna chyba każdy, kto choć raz się na takim rowerze kajtnął 🙂 Marzył mi się taki rower w stylu vinatge, ale wiedziałam, że będę na nim jeździć kilka lat, więc wolałam kupić coś bardziej „współczesnego” 🙂

Colnago na Kolnej. Tak nam się we dwójkę nudziło i pojechaliśmy się przejechać i zobaczyć zachód słońca z innej perspektywy. 🙂

.longboarD

Kupiłam sobie też longboard. Longboardy są dopiero cool! No młodsza nie będę, stawy coraz mniej sprawne, ostatni dzwonek na takie zabawy. 😀 A tak serio, to czemu nie?
Kawałek deski, a daje tyle radości! Pozwala się szybko przemieszczać. Poznałam dzięki niemu miasto na nowo, trafiłam też do nowych miejsc. Poza tym, że pozdzierał mi ręce, nie ma wad 🙂

podsumowanie roku

Jeśli aparat jest na zdjęciu to zdjęcie robiłam telefonem. Jakość nie powala, ale lubię je, bo to był ekstra dzień!

.fotoprzygodA

Zaczęłam w lipcu projekt 365 zdjęć, żeby nauczyć się fotografować. Zawsze lubiłam robić zdjęcia, nigdy nie umiałam. Fajnie jest się czegoś uczyć. Kiedy się nauczę? Tego nie wiem, bo jest to tak rozległa dziedzina, że musiałabym wiele czasu poświęcić, a mam już longboard i rower haha! 😀 A tak serio, longboard i zdjęcia łączę ze sobą w niedeszczowe dni i jest to perfekcyjne połączenie!
Moja fotoprzygoda to hobby, nic poważnego, ale chciałabym kiedyś robić super zdjęcia. Lubię zdjęcia. 🙂

podsumowanie roku

To zdjęcie to jakiś wczesny początek mojej fotoprzygody, a ten obiektyw nie jest jakiś super bombastyczny, ale ma ładny bokeh 🙂

.miejscA

Z takich tegorocznych TOPów to Doctor Who Experience (link do posta ->klik).
Inne klawe miejsca to samo Cardiff, zakochałam się w tej zatoce i może wrzucę niedługo o tym posta. Bristol też jest super. Od Bristolu zaczęła się moja przygoda z udawaniem czapli. Jeśli ciekawi Was o co chodzi o zapraszam na insta! 🙂
Przełom kwietnia i maja to była wycieczka do Odessy z małym przystankiem we Lwowie (we Lwowie nie byłam ze cztery lata – jak się zmieniło to miasto! może na plus, ale gdzieś gubi się jego klimat i pojawia się hipsteriada). Wiedziałam, że muszę tam wrócić we wrześniu. Wróciłam! Po drodze był Kijów, który tak bardzo nie przypomina całej Ukrainy. Niezwykłe miejsca! Może też wrzucę o nich post.
Był jeszcze Londyn. Gdybym mogła urodzić się w innym miejscu to chciałabym właśnie tam. Bo pogoda, bo ludzie, bo miejsca, bo dużo lotnisk, z których można polecieć jeszcze dalej 🙂
Był jeszcze Wiedeń. Najpiękniejsze miasto, w którym byłam. Nie wiem, czy coś je teraz przebije. Jarmarki świąteczne, na które akurat trafiliśmy nie skradły mojego serca, chociaż z pewnością mają wielu fanów. Wiedeń to miasto muzeów, a ja muzea kocham. Też powinnam napisać malutki post, który zawierałby same ochy i achy.

podsumowanie roku

Zatoka w Cardiff jest piękna. Za samym miastem nie tęsknię, ale za zatoką odrobinę 🙂

.rzeczY

Kupiłam sobie regał na książki, które mi się nigdzie nie mieściły i leżały wszędzie. Został mi jeszcze kawałek wolnej półki, więc zmieści się kilka książek i trzeba zacząć się rozglądać za większym mieszkaniem, bo ciężko będzie upchnąć kolejny regał pośród naszych meblościanek :D. Książki są bardzo ważne!
Kupiliśmy kilka planszówek. Planszówki są cool.
Kupiliśmy jedną pluszową świnię, która świetnie redukuje stres.

podsumowanie roku

Dobre lody to dobrze wydane pieniądze! 🙂

Pieniądze szczęścia nie dają zupełnie, ale można je wymienić na super rzeczy. Dla jednych super rzecz to sukienka albo samochód, a dla mnie to pluszowa świnia albo bilety lotnicze.
Chciałam się czymś zainspirować pisząc ten post i przeczytałam jedno blogerskie podsumowanie roku. Traf chciał, że padło na pewną nastolatkę. Oczy mnie bolały, kiedy czytałam, bo spora część posta dotyczyła takich płytkich materialnych spraw, ale może takie są teraz nastolatki… 🙂 Abstrahując od treści, spodobała mi się forma, gdzie kolejne punkty były komentarzem do ubiegłorocznych postanowień. Z moich 9 (chyba) postanowień większość się udała, choć nie wszystkie w stu procentach. Chciałam jeść śniadania rano, a nie po 15:00 i zazwyczaj mi się udaje, chciałam nauczyć się pływać i może nie umiem, ale się już nie topię. 😀 Z postanowień nieudanych to zostanie celebrytką, ale nadal nad tym pracuję, więc też nie uważam, że to całkowita porażka 😀
Już nie mogę się doczekać, jak będzie wyglądać podsumowanie roku 2018, bo czuję, że będzie to super klawy rok!

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

14 Comments

  1. Te wszystkie podsumowania zmusiły mnie, żeby też o tym roku trochę pomyśleć. Dzięki Tobie uświadomiłam sobie, że ten 2017 nie był taki zły 🙂 dzięki

  2. Świetne podsumowanie – projekt że zdjęciami jest świetny:);)
    Pozdrawiam
    Zapraszam do Siebie na nowy post 😍

  3. Lubię takie podsumowania, choć moje wyglądają trochę inaczej. Pięknie jest się zanurzyć we wspomnieniach i porównać je do swoich. Pozdrowienia: -)

  4. Też w tym roku kupiłam rower. Trekkingowy, ponieważ u nas sporo dookoła lasów i chciałam mieć coś uniwersalnego. Strasznie się z niego cieszyłam, po miesiącu okazało się, że jestem w ciąży- lekarz zabronił i teraz czeka na lepszy czas. Materialne rzeczy cieszą – to prawda, chociaż ja jakoś nie umiem cieszyć się z sukienki czy butów tak jak widzę to czasem u innych dziewczyn, a podwyżka cieszy mnie niemal w tym samym stopniu co porządna pochwała.

  5. Małgorzata Hert

    2 stycznia 2018 at 15:43

    Super podsumowanie. Zdjęcia również piękne

  6. Wygląda na to, że Twój 2017 rok był naprawdę udany i trzymam kciuki za to żeby Nowy Rok 2018 był jeszcze fajniejszy i pełen radości. Spełnienia wszystkich marzeń! 🙂

  7. Piękny rok miałaś, aż się raduję, jak czytam. Wiele rzeczy zrobiłaś, podjęłaś decyzje i sięgasz po więcej. Super te planszówki no i wyzwanie 365 zdjęć. Chyba też powinnam pomyśleć o jakimś wyzwaniu dla siebie na 2018 r

  8. Przybijam piąteczkę przy desce! Też w tym roku postanowiłam swych sił na desce i choć mega się bałam i miałam w głowie, że zaraz zaliczę glebę to uważam ten zakup za hit 2017! Mega frajda i teraz nie mogę się doczekać cieplejszych dni by pojeździć :))
    A planszówki odkryliśmy z lubym dopiero na koniec roku, lepiej późno niż wcale, zabawa jest przednia! Wszystkiego dobrego w 2018! 🙂

  9. Ja rownież chyba bardziej niż na blogu aktywna jestem na instagramie i tam też zrobiłam podsumowanie roku 2017.

  10. Ja Zwykła Matkaa Klaudia

    5 stycznia 2018 at 12:22

    Wiedeń byłam, fakt robi wrażenie. Rzym dla mnie numer jeden. Szczerze polecam, zaskskuje wszystkim, czuć namacalnie historię cywiluzacji romańskiej. Życzę kolejnego dobrego roku :). Zdrowia.

  11. Widzę, że i Twój rok był udany. Podsumowania są właśnie po to, aby docenić to co było dobrego, to co mamy i cieszyć się tym. Życzę Ci wszystkiego, co najlepsze i wielu pięknych chwil, a przede wszystkim tego, czego Ty sobie życzysz 🙂

  12. Ciekawe podsumowanie. Najbardziej zaciekawiła mnie ta fotoprzygoda 😉

  13. Z tego co napisałaś to 2017 rok przyniósł Ci wiele dobrego 🙂
    Ja życzę Ci aby 2018 rok był jeszcze lepszy 🙂
    Pozdrawiam

  14. Podoba mi się ten projekt ze zdjęciami !

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2018 Eat Me Drink Me

Theme by Anders NorenUp ↑