Don’t even blink! Doctor Who Experience w Cardiff

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

Często zastanawiam się, czy serial Doctor Who to najlepszy serial na świecie czy tylko najlepszy serial w kategorii „fantasy”? Oczywiście w moim prywatnym rankingu! Mam jeszcze kilka ulubionych seriali, ale jeśli miałabym wybrać jeden odcinek, który obejrzę przed śmiercią byłby to… uuua trudne pytanie! Z pewnością byłby to odcinek Doctora Who, więc chyba mam odpowiedź.
Nie pamiętam dokładnie kiedy, ale gdzieś na wiosnę klikam sobie w internecie kliku klik, bez celu i sensu, no i trafiłam na bloga, na którym był opis wycieczki do Doctor Who Experience i info, że wkrótce zamykają. W myślach wykrzykiwałam rozwinięcia angielskich skrótów (typu: omg! wth?! wtf?!) i zaczęłam sprawdzać ceny biletów lotniczych.
Kilka tygodniu później lądowaliśmy w Bristolu 🙂

Doctor zawsze średnio parkuje :).

Doctor Who Experience

Klawe miejsce! Nie wiem, czemu ludzie myślą, że to super atrakcja dla dzieci… Ja bawiłam się genialnie, ludzie 50+ także :).
Oglądać te wszystkie przedmioty i kostiumy w serialu, a później zobaczyć je na żywo? Kosmos! Zrobić sobie zdjęcia z wrogami Doctora? Petarda! Sterować Dalekiem? Wowowow! Chociaż najlepsza jest chyba pierwsza część.

We foyer DWE możemy podotykać sobie odcisków rąk Doctorów (różne rzeczy się ludziom podobają :D), zobaczyć kilka Daleków, ciuchy Dwunastego Doctora, fragmenty z odcinka z Biblioteki.

Woskowy Jedenasty Doctor, trochę straszny 🙂

Zwiedzanie Doctor Who Experience dzieli się na dwie części – pierwsza ma formę przygody, a druga to ekspozycja.
Mogę spojlerować, bo nie można się tam już wybrać 🙂

Don’t blink! Don’t even blink!

Po kupnie/sprawdzeniu biletu czekamy ze wszystkimi w kolejce. Obok znajduje się mini wystawka z genialnymi kostiumami Władców Czasu, po chwili pojawia się osoba ubrana jak jeden z nich i wprowadza nas do pomieszczenia, gdzie dowiadujemy się od Doctora o awarii Tardis. Naszą misją jest naprawienie jej. Aby to zrobić potrzebujemy odnaleźć brakujące kryształy. Każdy uczestnik wyprawy dostaje kryształ-wisior, który świeci podczas zagrożenia. Atakowały nas Daleki, później należało zmierzyć się z Płaczącymi Aniołami (moim zdaniem są w top 3 najstraszniejszych przeciwników Doctora!)- oczywiście nie można było mrugać! 🙂 Na szczęście akcja zakończyła się sukcesem, Tardis została naprawiona i dolecieliśmy do drugiej części, gdzie można spędzić kilka godzin.
Tutaj już można robić zdjęcia.

Twarz z Boe jest w top 3 moich ulubionych postaci serialu.

K9! Pies-robot 🙂

Wnętrza wcześniejszych Tardisów.

Ood. Bardzo miłe, choć wyglądają dość creepy 🙂

Cisza. Obok Płaczących Aniołów, też na mojej liście top 3 najstraszniejszych kosmitów. Mało przyjemnie się koło nich stoi, chyba widać po mojej minie 🙂

Doctor Who Experience

Kostiumy Madame Vastry, Jenny Flint i Strax, oni z kolei, obok Kapitana Jack’a, są w topie moich ulubionych postaci.

Kostiumy Doktorów. Capaldi chyba do tej pory ma najlepsze! Choć łodyga selera przy płaszczu wygląda genialnie :).

Tardis poświęcony Clarze Oswald. Naj, naj, naj! Impossible Girl!

The Osgood Box. Super niszczycielska broń. Petronella Osgood dostała ją od Doctora, na wypadek zerwania sojuszu między ludźmi i Zygonami. Pudełko powstało na wzór The Moment, broni, która miała zniszczyć Gallifrey wraz z Dalekami w Ostatniej Wielkiej Wojnie Czasu.

Klawe miejsce!

Doctor Who Experience totalnie spełniło moje oczekiwania. Szukanie kryształów wśród Płaczących Aniołów było super scary, a część wystawowa była lepsza niż sobie to wyobrażałam. Można spędzić tam mnóstwo czasu. Wrzucam tylko kilka zdjęć z moimi ulubionymi postaciami, ale genialnie zrobionych kostiumów są tam setki, jest cała armia Cybermanów z różnych sezonów Doctora (ich wygląd nie zmienił się aż tak znacząco od pierwszego pojawienia (o dziwo!)), są dziesiątki postaci, których nawet nie kojarzyłam, bo pochodzą ze starszych sezonów. Jest tam świetnie. Mam nadzieję, że plotki się potwierdzą i Doctor Who Experience otworzy się za jakiś czas w jeszcze lepszym wydaniu. Chętnie bym tam wróciła, a teraz chętnie obejrzę jeden z moich ulubionych odcinków, The Day Of The Doctor…

https://www.youtube.com/watch?v=DLjJwW1lFxI

Gdyby coś w sprawie ponownego otwarcia tego miejsca miało się zmienić, info wypatrujcie na Doctor Who Experience (klik).

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

7 Comments

  1. Muszę się przyznać, że nie widziałam ani jednego odcinka;) Jednak super, że udało ci się odwiedzić wystawę przed zamknięciem 😉

    • Magda | Eat Me Drink Me

      23 listopada 2017 at 18:15

      Genialnie! NO mega się cieszę! 🙂 jakbyś kiedyś miała dużo czasu to polecam, bardzo wciąga 🙂

  2. Świetny wpis i piękne zdjęcia, brawo! 🙂

  3. Zachwycająca podróż i wspaniałe zdjęcia! Naprawdę z wielką przyjemnością obejrzałam i przeczytałam 🙂

  4. Extra! Nawet dla kogoś kto nigdy nie obejrzał żadnego odcinka doktora Who. Czyli mnie.

  5. Interesujące miejsce, lubię zwiedzać takie! 🙂 Chociaż nie miałam zbyt wiele do czynienia z Doktorem Who i tak zapowiada się ciekawie!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Eat Me Drink Me

Theme by Anders NorenUp ↑