Enklawa restaurant & cocktail bar – nowe miejsce!

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

Ponad rok temu zakochałam się w ulicy Dolnych Młynów. Kiedyś była dla mnie zupełnie nijaka – chodziłam tamtędy gdzieś pomiędzy uczelniami, pracą, a biblioteką i sobie myślałam, że taka fajna nazwa, a sama ulica taka ponura. Sklep z piecami, alkoholowy i mały parking przy starych, fabrycznych kamienicach, na którym ludzie po pracy czekają na busa do domu. Z tym mi się ta ulica kojarzyła, i z pluchą i taką jesienną, deszczową pogodą. A później było info, że remont, że do budynków po zakładach tytoniowych wprowadzą się nowi lokatorzy. I wprowadzili się i powstało niejedno nowe miejsce i dalej powstają. A ostatnio po raz pierwszy swoje drzwi otworzyła Enklawa.
Na Dolnych Młynów jestem często, mam tam swoich faworytów na różne okazje. Cieszę się, że powstało nowe gastro miejsce, bo jeśli większa konkurencja to większy wybór dla nas, a knajpy bardziej zabiegają o klientów 🙂

Enklawa restaurant & cocktail bar

W zeszłym piątek dzień był super – wolny dzień, śniadanie na mieście, słońce. Nie chciało nam się gotować, więc poszliśmy coś zjeść. Wybór padł na Enklawę, bo nowe miejsce, bo znajomi już byli i polecali.
Weszliśmy. Pusto. Kelnerzy się krzątają, wieszają balony. Zawsze po wejściu do nowej knajpy muszę ją obejść całą, żeby wiedzieć, gdzie jest najlepsze miejsce. Obeszliśmy, wychodzimy na ogródek, mnóstwo balonów, przygotowane driny, pytam, czy jakaś impreza zamknięta, a tu oficjalne otwarcie! Najs! Lubię otwarcia!
Siedliśmy na ogródku, zamówiliśmy sałatki i driny. Czekamy. Ja tam sobie pykam zdjęcia, bo ostatnio dużo robię zdjęć – nowa knajpa – dobry temat. Driny były za chwilę, sałatka jedna przyszła po kilku minutach – jakiś błąd w komunikacji z kuchnią, druga była za jakieś 5 minut, przepraszały nas z tego powodu trzy osoby i dostaliśmy jeszcze darmowe driny, więc sytuacja rozwiązana bardzo na plus dla nas :).
Obsługa raczej ogarnięta, miła,  zna menu 🙂 ostatnio nie jest to standard niestety :/.
Wystrój lokalu i układ bardzo mi się podoba – można przyjść na romantyczną kolację i posiadówkę przy winie ze znajomymi.
Menu – dość krótkie, ale może lepiej, nie trzeba się długo zastanawiać :). Za to karta z drinkami obszerna – każdy znajdzie drina dla siebie 🙂
Sałatki, które jedliśmy bardzo ok, chociaż do kiełków mogłabym się przyczepić 🙂
Próbowaliśmy cztery driny, tylko jeden (chyba z proseco) był dla mnie trochę za słodki, kwestia gustu 🙂

Lubię takie szczegóły w knajpach (i te figurki dziecko-ananas i błyszcząca czaszka – to jest taka rzecz, że nie kupię jej sobie do domu, ale gdy widzę ją w sklepie to myślę, że mogłaby stać w mojej knajpie :)) – ciekawa lampa, delfiny na podłogach, ładna łazienka (i awaryjny koszyk w damskiej łazience (genialne!) – dlaczego to nie jest standardem?).

Znacie jakieś ciekawe miejsca w Krakowie? Albo w ogóle we wszechświecie? Co, poza jedzeniem, najbardziej podoba wam się w restauracjach? 🙂

[Zdjęcia średnie, bo spontan i średnio byłam przygotowana]

 

 

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

4 Comments

  1. Super, klimatyczne miejsce 😉

  2. Lubię takie klimatyczne, nieszablonowe miejsca. Bardzo podoba mi się podwórko.

  3. Krótkie menu zawsze budzi moje zaufanie 🙂

  4. Bardzo oryginalne i piękne miejsce. Zjadłabym tam!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Eat Me Drink Me

Theme by Anders NorenUp ↑