Burrata

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

Od kilku dni zbieram się, żeby dodać post ze zdjęciami, ale poczeka jeszcze chwilę. Dziś wrzucam zdjęcia burraty – burrata i sałata, sałata z burratą. Nie wiem. Nie mam pomysłu na tytuł posta, gdyż nie jest to żaden przepis, a chodzi głównie o zdjęcia i o burratę oczywiście 🙂

Czym jest burrata?

Jest to ser zrobiony z mozzarelli i śmietanki. Ścianki mają dość zwartą strukturę, natomiast  środek wypełnia śmietanka z kawałkami mozzarelli – dzięki temu powstaje niezwykle delikatna tekstura.
Burrata ma słodko-maślany smak i najlepiej smakuje w temperaturze pokojowej jako dodatek do sałat, makaronu czy przystawek. Będą do niej pasowały dodatki, które z Włochami kojarzą się najczęściej, czyli: prosciutto, pomidory, oliwki, bazylia, oliwa, makarony, grzanki, sałaty itd.

Wydaje mi się, że burrata jest mniej popularna niż mozzarella, gdyż ma krótszy okres spożycia i proces jej wytwarzania jest trochę bardziej skomplikowany (wydaje mi się mniej masowy), przez co jest droższa. Jeśli kogoś zainteresował ten temat to w internecie jest sporo informacji dotyczących produkcji burraty, nawet są tutoriale pozwalające zrobić ją samemu. Nie jest to trudne, chociaż minimalnie trudniejsze niż zrobienie mozzarelli 🙂

Zróbmy sobie sałatkę!
Potrzebujemy:
garść dowolnej sałaty, ja lubię delikatne jak roszponka, ale może być dowolna
1 woreczek burraty
kilka pomidorków lub zwykły pomidor
kilka liści bazylii
5 łyżki oliwy
sok wyciśnięty z ćwiartki cytryny
1 łyżka octu winnego
1/2 łyżki syropu z agawy / może być miód
sól, świeżo zmielony pieprz, suszone chili

Sałatę myjemy. Jeśli mamy większe liście to rwiemy na drobniejsze, dorzucamy przekrojone pomidorki. W oddzielnym naczyniu mieszamy oliwę, sok z cytryny, ocet, syrop z agawy, sól oraz pieprz – powstaje nam taki banalny vinegrette – mieszamy go z sałatą, przekładamy na talerz, kładziemy na wszystkim burratę. I gotowe! Możemy „stostować” sobie grzanki i będzie pysznie. Uwielbiam słowo STOSTOWAĆ. Wydaje mi się, że ono nie istnieje w języku polskim, ale używam go bardzo często, więc dla mnie istnieje 🙂

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

13 Comments

  1. Nigdy nie widziałam tego sera w żadnym sklepie, a szkoda bo z twojego opisu wynika że jest przepyszny. Bardzo lubię mozzarellę, jej wersja ze śmietanką w środku musi być powalająca

    • Magda z Eat Me Drink Me

      8 sierpnia 2017 at 23:25

      Ostatnio był w Biedronie na jakimś włoskim tygodniu, czasami można na niego gdzieś trafić 🙂

  2. Pierwsze słyszę! Fajny serek, ale nie dla mnie, nie lubię mozzarelli 😉

  3. Dla mnie istnieje słowo „grzaneczkownik” – do wyskakujących grzanek, w przeciwieństwie do „tostera”, którego używam do zapiekania kanapek składanych 🙂
    Niesiesz oświaty kaganek – o burracie słyszę pierwszy raz (co za wstyd!).
    I piekne zdjęcia, nie trzeba pewnie tego mówić, bo wiesz, ale i tak powiem 🙂

    • Magda z Eat Me Drink Me

      11 sierpnia 2017 at 14:46

      Ojej! Mega mi miło, że podobają ci się zdjęcia. Zaczęło mi się podobać niedawno robienie zdjęć 🙂
      Grzaneczkownik jest świetny! Też tostuję te składane kanapki 🙂

  4. Uwielbiam mozarellę, więc i burratę pewnie pokocham.

  5. woowww uwielbiam jeść, uwielbiam sery i uwielbiam sałatki super propozycja:) zostaję na dłużej 🙂

  6. A jak podać burratę? Bo chyba nie w jednym kawałku? Ładnie to wygląda na zdjęciu..
    Do kupieni a (w Wwie) w sklepach Piccola Italia

    • Magda z Eat Me Drink Me

      12 sierpnia 2017 at 16:51

      Ja zazwyczaj przecinam tylko na pół, bo robię z niej 2 porcje, ale ogólnie można podawać jak mozzarellę, chociaż jest delikatniejsza i tak ładnie się nie kroi 🙂

  7. Wierze na słowo, że bardzo smaczny ponieważ nie jem nabiału 🙂 Pozdrawiam ciepło 🙂

  8. Samą mozzarellę uwielbiam – więc i burrata przypadłaby mi do gustu! 🙂

  9. Jako, że jestem wielką fanką pizzy, ubóstwiam mozzarellę. <3
    Nie wiem jak to możliwe, że nigdy jeszcze nie spróbowałam burraty.. Narobiłaś mi smaka i na najbliższym włoskim tygodniu w Lidlu czy Biedronce będę jej szukać! 🙂

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Eat Me Drink Me

Theme by Anders NorenUp ↑