Spaghetti alla carbonara taka, że…

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

… z Włochami nie ma dużo wspólnego.
Tradycyjny przepis na włoską carbonarę możecie obejrzeć na youtubie w wykonaniu np. Gennaro Contaldo, który jest absolutnym mistrzem i przede wszystkim Włochem – jakoś tak bardziej wiarygodnie to wygląda. Zachęcam i polecam.
A ja dzisiaj robię bardzo nie włoską wersję spaghetti alla carbonara, możemy ją nazwać umownie międzynarodową, dlatego że jest bardzo często spotykana w całej Europie, w Stanach, pewnie w innych częściach świata też (pomijając typowo włoskie knajpy). Czy jest gorsza czy lepsza, to każdy sam musi ocenić. Ja stałam się jakiś czas temu mniej ortodoksyjna, jeśli chodzi o to, jak w gotowaniu być powinno, więc niech każdy robi tak, jak mu kubki smakowe podpowiadają. Mnie dzisiaj mówią, że to absolutnie pyszny makaron, który mogłabym jeść prawie codziennie. Tak, wiem, po tygodniu by mi się znudził :).

Spaghetti alla carbonara? Kiedy się pojawiła?

Carbonara powstała lub stała się popularna koło roku 1940, bo wcześniej nie znajdziemy o niej żadnej wzmianki, a na początku lat 50. się pojawia w książkach kucharskich dotyczących kuchni włoskiej. Nazwa pochodzi od górników (carborari), którzy raczyli się tą potrawą, albo od pieca węglowego (carbonaro), na którym była przygotowywana.
Tradycyjnie robimy ją z makaronu, boczku, jajek, parmezanu, soli i pieprzu. Nic więcej. To jest włoska carbonara.
A ja dzisiaj robię międzynarodową, bardziej na bogato.

Na 2 porcje:
200 g spaghetti
200 g boczku
50 g grana padano/parmezanu
200 ml śmietanki 30%
50 ml białego wina wytrawnego
1/2 średniej cebuli
2 ząbki czosnku
1 pęczek natki
Sól, świeżo zmielony pieprz

Makaron ugotować w osolonej wodzie.
Kiedy makaron się gotuje, pokroić boczek w kostkę, podsmażyć na patelni, drobno pokroić cebulę i czosnek, dorzucić na patelnię i chwilę podsmażyć (żeby cebulką się trochę mocniej niż zeszkliła), wlać białe wino. Kiedy odparuje 3/4 wina wlać śmietankę, doprawić solą i pieprzem. Śmietanka powinna się zredukować o połowę. Wrzucić drobno (!) posiekaną natkę pietruszki, ugotowany makaron i połowę startego sera. Drugą połową posypać makaron na talerzu, oprószyć świeżo zmielonym pieprzem.
Gotowe. Smacznego! 🙂

Ja zdecydowanie wolę tę wersję carbonary. Może nie oryginalna, ale dla mnie smaczniejsza. Dużą rolę odgrywa tu przypieczona cebulka w połączeniu z boczkiem i podlana winem – no petarda! I natka pietruszki, która trochę ożywia makaron. Spotkałam się już ze spaghetti alla carbonara z bazylią, czy nawet melisą, ale natka pasuje tu idealnie 🙂

Podaj dalej!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrEmail this to someone

16 Comments

  1. Ja zawsze zamiast śmietanki (moja luba ma nietolerancję na laktozę) dodaję mleczko kokosowe, smakuje jeszcze lepiej! Ale Twoja wersja wygląda fantastycznie!

  2. om nom nom uwielbiam carbonarę, zawsze mój mąż ją robi i jest taka, że !

    • u mnie też carbonara to dzieło mojego męża. Robimy taką bardziej tradycyjną, z samymi żółtkami. Ale najlepiej smakuje z domowym makaronem, nawet najdroższy makaron ze sklepu się nie równa

  3. Wypróbuję koniecznie, chociaż pominę boczek. Już od dawna planowałam dodać wina ale zawsze zapominam 🙂 Wygląda fantastycznie na czarnym talerzu!

  4. Jaką śmietanę najlepiej zastosować w przepisie? Ile procent tłuszczu?

  5. Fajny wpis. Będę tu częściej zaglądał.

  6. Do Carbonary mam mieszane uczucia czasem mi smakuje , a innym razem mniej. Spróbuje twojego przepisu i sie okaże.

  7. Twoja wersja zdecydowanie bardziej do mnie przemawia! 😀

  8. fajny przepis 🙂 pominę tylko mięso i chętnie spróbuję:)

  9. Danuta Kitowska Nauczona.pl

    8 kwietnia 2017 at 17:06

    ja wypróbuję na pewno! dzięki 🙂

  10. Uwielbiam Carbonnarę 🙂 Bardzo dawno nie jadłam, czas wrócić do tego dania 🙂 Dziękuję za przepis. Zapisuję :))

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Eat Me Drink Me

Theme by Anders NorenUp ↑